sobota, 28 marca 2020

Wierszyk na sobotę

Świerszczyk Bajetan zbadał temat wirusa! Wyniki badań spisała mistrzyni poezji Małgorzata Strzałkowska – czytajcie i udostępniajcie!  I niech się wirusy zmieniają w bambusy! 🙂










Mydło w dłoń i wirus goń!
Wirus to nie jest ani zwierzątko,
ani żyjątko, ani stworzonko.
Z łaciny słowo virus pochodzi –
to jad, trucizna, coś, co nam szkodzi.

Przytulne wnętrze ludzkiego ciała
to jest dla niego frajda niemała.
Spraw, by nie znalazł on gospodarza,
i nie miał miejsca, by się namnażać,

Przecież my też coś zrobić możemy!
Zawsze dokładnie wszystko myjemy –
ręce, owoce, przedmioty, ciała.
Czemu? A wiecie, jak mycie działa?

Wirus na zewnątrz ma cienką błonkę,
czyli otoczkę, płaszczyk, osłonkę,
a na niej różne trąbki i rurki,
ułatwiające wejście w komórki.

Mydło się składa z długich cząsteczek,
mających postać wielu szpileczek.
Gdy szpilka w płaszczyk wirusa wnika,
wirus rozpada się, po czym znika.

Dlatego myjmy dokładnie ręce,
ciało, owoce… i dużo więcej!


Konsultacja wirusowa: Zuzanna Strzałkowska
Ilustracja: Marcin Bruchnalski


https://www.facebook.com/Swierszczyk.magazyn.dla.dzieci/ 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza