piątek, 19 lipca 2013

Trzecia "Podróż z Książką". Czytanie w Kiełkowicach.

Na trzeciej wycieczce z cyklu "Podróże z książką" byliśmy na Śląsku. Odwiedziliśmy dwa miejsca: Hutę Szkła Kryształowego w Zawierciu oraz Fermę Strusi Afrykańskich w Kiełkowicach.
Kryształowa Huta to wyjątkowa atrakcja turystyczna, funkcjonująca w Zawierciu nieprzerwanie od 1884 roku. Huta ta jest częścią Samochodowego Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego – którego poszczególne przystanki pozwalają zapoznać się z historią rozwoju przemysłowego regionu. Zwiedzanie huty kryształu odbywa się podczas normalnej pracy zakładu, co pozwoliło nam przyjrzeć się z bliska produkcji wyrobów kryształowych, poczynając od przygotowania surowców, poprzez proces pobierania płynnej masy szklanej z wanny szklarskiej i jej formowania – ręcznego oraz automatycznego, aż po proces zdobienia. Szczególną atrakcję stanowi możliwość obserwowania pracy hutników, dzięki którym z gorącej szklanej masy powstają przepiękne, kryształowe formy oraz procesu ręcznego zdobienia wyrobów kryształowych, który dodaje tym formom wspaniałego blasku. Ostatnim etapem zwiedzania jest zapoznanie się z ekspozycją muzealną przedstawiającą wzornictwo z minionych lat oraz wizyta w sklepie firmowym, gdzie dzieci zaopatrzyły się w kryształowe cudeńka. Zainteresowanych tym tematem odsyłam na stronę http://www.hsg.pl/pl/o-szkle/szklo-krysztalowe

Oto fotoreportaż ze zwiedzania huty: 

panowie hutnicy pobierają płynną gorącą masę szklaną

stanowisko zdobienia kryształu, pan na zdjęciu rzeźbi w szkle zwierzęta

pani przewodniczka bardzo ciekawie opowiadała o kryształach

dzieci mogły podejść do stanowiska i z bliska przyjrzeć się pracy zdobienia

a tu jesteśmy w muzeum szkła kryształowego który mieści się w zabytkowym budynku na terenie huty
 W tym dniu czekała nas jeszcze jedna wycieczka, do Kiełkowic niedaleko Zawiercia. Odwiedziliśmy tam fermę strusi afrykańskich. Gospodarz i właściciel pan Leszek Czerwiński z pasją opowiadał dzieciom ciekawostki o strusiach. Dostaliśmy pozwolenie na karmienie strusi, bardzo nam się to podobało. Oglądaliśmy fantastyczne pisanki ze strusich jaj. Potem było ognisko i pieczenie kiełbasek oraz czas zabawy na trawie, której strusie przyglądały się z ciekawością. Zainteresowanych odsyłam na stronę http://www.fermastrusi.pl/oferta.htm  A na koniec czytanie na placu zabaw. Przyszła pora na śląską legendę o powstaniu miasta Katowice.  Był konkurs literacki. Podsumowanie wyników i zwycięzców ogłosimy w następnym wejściu na bloga. 

Oto fotoreportaż: 

ostrożnie zbliżamy się do strusi, ponieważ słyszeliśmy że mogą mocno dziobać
dlatego przekupimy strusie smaczną przekąską
pana Leszka strusie lubią
strusia rodzinka
pan Leszek opowiada o różnych gatunkach strusi


Na zakończenie wycieczki głośne czytanie na palcu zabaw. Na śląskiej ziemi legenda o powstaniu Katowic była całkiem na miejscu.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza